Era Innowacji – gra planszowa w świecie Terra Mystica
Jak już zapewne wiecie wydawnictwo Portal Games na Portalcon ogłosiło swoje plany wydawnicze na 2024 rok. Wśród nich znalazła się gra Era Innowacji, którą można było od razu nabyć w ramach przedsprzedaży. W trakcie prezentacji można było się dowiedzieć, że gra ta będzie nawiązywała do świata Terra Mystica i Projektu Gaja. Nawiasem mówiąc, czego innego można oczekiwać od gry tego samego autora co wspomniane wcześniej dwa tytuły? Przecież ten autor nie ma w swoim portfolio innych gier poza tymi trzema.
Mając jednak w pamięci rozgrywkę w Projekt Gaja i to, jak mózgożerna była ta rozgrywka, skusiłem się i wróciłem z Portalconu ze świeżutkim egzemplarzem tej gry. Miałem jednak pewne wątpliwości kupując ten tytuł, bo nie byłem do końca przekonany czy Madzia będzie chciała ze mną grać w ten tytuł. No ale przejdźmy powoli do sedna tego artykułu, czyli do samej gry i tego co ona nam oferuje.
Pierwsze wrażenia
Pierwsze wrażenie po tym jak weźmie się ten tytuł w ręce to ogromne, ciężkie pudełko. Natomiast po jego otwarciu mózg eksploduje. Wewnątrz pudełka znajdziecie „pierdyliard” elementów. Samo wyciskanie elementów zajmuje mnóstwo czasu, a posegregowanie tego wszystkiego i powkładanie w woreczki strunowe zajęło mi prawie godzinę.
W końcu nadszedł ten dzień i usiedliśmy z Madzią do naszej pierwszej rozgrywki. Weszło jak w masło. Madzia zachwycona, jej mózg został chyba zaspokojony w 100%. Móżdżyła pry każdej akcji. Momentami było widać jak jej mózg paruje. Ale to ten rodzaj gry, który daje graczom to, czego się spodziewają i czego oczekują. Bo czegóż innego można oczekiwać od tego tytułu? Przecież Era Innowacji to tytuł dla miłośników euro móżgotrzepów. Na BGG jej ocena trudności w 5 stopniowej skali to 4,29. I tutaj mam pewne wątpliwości, bo porównując chociażby Erę Innowacji do Tekhenu, które to też ma powyżej 4 na tej skali, to w moim odczuciu Tekhenu jest trudniejsze od Ery Innowacji. Oczywiście, że są to dwie różne gry i nie da się ich porównać do siebie w sposób bezpośredni, ale wydaje mi się, że Tekhenu ma jednak krótszą kołderkę niż Era Innowacji. Tak jak wspomniałem to tylko moja opinia, ale wierzę, że część z Was się ze mną zgodzi.
Przebieg rozgrywki
Teraz opowiem Wam trochę o zasadach i o tym jak przebiega rozgrywka. Mogłoby się wydawać, że taki tytuł będzie miał całe mnóstwo zasad. I tutaj pojawia się pierwsze pozytywne zaskoczenie, bo zasady są banalne i w sumie jedynie co należy sobie przyswoić to pojęcia zasięgu i sąsiadowania. Z kolei jedyną rzeczą o jakiej musimy pamiętać to, że miasto musi składać się z minimum 4 budynków o łącznej mocy wynoszącej minimum 7. To tyle jeśli chodzi o zasady. Cała reszta jest naniesiona na planszy, żetonach czy planszetkach gracza. Ikonografia jest czytelna, przejrzysta i łatwa do przyswojenia. Jest to zdecydowanie element ułatwiający przyswojenie gry jak i samą rozgrywkę.
Sama rozgrywka trwa 6 rund. Każda z rund trwa do momentu aż wszyscy gracze spasują. W swojej turze każdy gracz może wykonać jedną z dziewięciu akcji głównych. Do wyboru mamy następujące akcje:
- Terraformowanie i/lub budowanie
- Rozbudowę wcześniej zbudowanych budynków
- Postęp na torze żeglugi
- Obniżenie kosztu (trudności) przekształcania terenu (terraformowania)
- Wprowadzenie innowacji
- Wysłanie uczonego
- Rzucanie zaklęć i akcje księgi
- Akcje specjalne
- Pasowanie
Po wykonaniu swojej akcji tura gracza kończy się. Wydaje się banalnie proste, prawda? Ale to tylko pozory. Gra zmusza graczy do kontrolowania tego co dzieje się na planszy. Trzeba stale obserwować jakie akcje wykonują nasi przeciwnicy, gdyż może się okazać, że zajmą nam oni jedną z dostępnych akcji ksiąg lub zaklęć i w danej rundzie nie będziemy w stanie wykonać wszystkiego co sobie zaplanowaliśmy. W tym momencie należy chyba wspomnieć, że akcja księgi w każdej rozgrywce będzie inna, ponieważ na etapie przygotowania gry wybieramy losowo 3 z dostępnych 6 akcji księgi.
Regrywalność i przygotowanie gry
Jeśli zastanawiacie się czy ta gra się Wam nie znudzi po kilku rozegranych partiach to śpieszę z odpowiedzią, że nie. Gra oferuję bardzo dużą regrywalność, głównie dzięki losowości elementów na etapie przygotowania gry. Poświęćmy zatem trochę czasu na to jak przebiega przygotowanie rozgrywki a następnie zajmiemy się tą regrywalnością, która niewątpliwie jest sporym atutem tej gry.
Po rozłożeniu planszy stroną właściwą dla liczby graczy… tak, tak, plansza jest dwustronna i w zależności od tego w ile osób gracie obracacie ją na jedną bądź drugą stronę, zwracając uwagę na ikonę, która wskazuje liczbę graczy. To pierwszy element wpływający na regrywalność. Jeśli gracie zawsze w 2 lub 3 osoby to z reguły będziecie grać na planszy, która oferuje mniej miejsca na rozbudowę. Przy rozgrywce w 4 lub 5 graczy odwrócicie planszę na stronę, na której macie do dyspozycji więcej heksów pozwalających na ekspansję Waszej frakcji.
Więc gdy już rozłożycie planszę to w następnej kolejności tasujecie 12 żetonów punktowania i losowo wybieracie 6 z nich. Wybór 6 żetonów z 12 możliwych daje 924 różne możliwości punktowania. Jeśli to kogoś ciekawi to można to obliczyć stosując wzór na kombinację bez powtórzeń, ponieważ nie ma możliwości, aby jeden żeton został wylosowany więcej niż raz. Dodatkowo na żeton, który znajduje się na rundzie ostatniej (finałowej) losujemy 1 z 4 żetonów punktowania rundy finałowej i suma 924 kombinacji zwiększa się o kolejne 4 kombinacje.
Następnie losujemy 3 spośród 6 dostępnych żetonów akcji księgi i umieszczamy je na odpowiednich polach na planszy. To daje nam kolejne 20 możliwości. Powoli zbliżamy się do 950 różnych możliwych wariantów rozłożenia tej samej gry. Tak Wam szczerze powiem, że zawsze jestem pełen podziwu dla osób, które mają setki czy nawet tysiące gier w jednym paluszku, ale to i tak nic w porównaniu z tym, aby taką grę wymyślić. Czapki z głów dla autorów, twórców gier planszowych.
Najlepsze jednak dopiero przed nami, gdyż nadchodzi czas, aby, po umieszczeniu obok planszy głównej, umieścić planszę kolejności tury, planszę nauki oraz planszę innowacji. To właśnie na niej umieszczamy losowo 12 żetonów kompetencji. Czy wiecie na ile sposobów możemy to zrobić? Uwaga… 479001600. Blisko 480 milionów różnych możliwości. Nie wierzycie? Policzcie sami stosując wzór na permutacje bez powtórzeń. Już chyba przestanę Was zanudzać tą matematyką i dam sobie spokój z dalszym liczeniem. Przyznajcie jednak sami… 480 milionów możliwości… to chyba nam życia zabraknie, aby zagrać w nie wszystkie. Ale swoją drogą jestem ciekaw, czy ktoś podszedł do tej gry z czysto matematycznej strony…
Wracając jednak do przygotowania rozgrywki… Kolejnym krokiem jest rozłożenie 6, 8, 10 lub 12 żetonów innowacji z dostępnych 18. 6 żetonów rozkładamy grając w dwie osoby, 8 grając w 3, 10 grając w 4 a 12 grając w 5. To daje nam kolejne tysiące możliwości.
Teraz możemy przejść do rozdzielenia frakcji i plansz graczy. Rozkładamy 7 kart planowania i do każdej z nich dokładamy 1 żeton premii rundy oraz jeden losowy kafel frakcji. W ten sposób powstanie 7 zestawów, z których każdy gracz wybiera jeden. Pozostałe 3 żetony premii rundy umieszczamy obok planszy głównej i kładziemy na nich po 1 monecie. W tym momencie każdy gracz dobiera swój kolor budynków i znaczników, rozmieszcza je na swojej planszetce i można przystąpić do rozgrywki.
Cała ta procedura zajmuje mi około 20 minut bez rozmieszczania budynków na planszetkach graczy. Możecie powiedzieć, że to strasznie długo, ale z drugiej strony zastanówcie się czy taka regrywalność osiągnięta dzięki tak dużej ilości różnych elementów nie jest warta tego czasu?
Podsumowanie
Era Innowacji to bez wątpienia gra, którą fani świata Terra Mystici powinni mieć w swojej kolekcji. Oferuje nam ona ogromną regrywalność oraz sprawia, że po zakończonej partii pada: „to co, kolejna partyjka”? Gra ma proste zasady natomiast stopień skomplikowania, zależności jest wyśrubowany do granic możliwości. Jest to tego rodzaju gra, po której głowa boli, mózg się gotuje, ale człowiek chce więcej i więcej.
Jeśli chcecie poznać moje zdanie w kwestii plusów i minusów tej gry to uważam, że największym oraz jedynym minusem tej gry jest czas przygotowania rozgrywki. Do dużej wprawy trzeba dojść, żeby zrobić to w miarę sprawnie i szybko. Rozkładanie gry przed kilkoma pierwszymi rozgrywkami trwa znacznie dłużej, gdyż trzeba jeszcze posiłkować się instrukcją. Później jest już łatwiej i szybciej.
Cała reszta jest dla mnie jak najbardziej na plus. Wykonanie, instrukcja, regrywalność, przyjemność z rozgrywki, interakcja między graczami, zarówno ta pozytywna jak i negatywna, satysfakcja, ból głowy. Era Innowacji to gra kompletna, która daje graczom to, czego od niej oczekują i czego się po tej grze spodziewają. Jak dla mnie jest to tytuł, który często będzie powracał na stół, bo w pełni na to zasługuje. Dawno żadna gra mnie tak nie pochłonęła jak właśnie Era Innowacji.





